Osobowość paranoiczna - Zaburzenia Osobowości

Przejdź do treści

Menu główne:

Małgorzata Strzałkowska

OSOBOWOŚĆ PARANOICZNA
Nie ufaj nikomu”

Artykuł ten jest opisem człowieka, który utracił podstawową ufność do świata i ludzi. Człowiek z osobowością paranoiczną nie wierzy w szczerość innych, jest wobec ludzi podejrzliwy i wrogi. Ma poczucie, że nawet najbliżsi są nastawieni nieprzychylnie wobec niego, w każdej chwili mogą oszukać i zrobić mu krzywdę. Osoba paranoiczna tworzy własną rzeczywistość, przypisując innym ludziom negatywne cechy i agresywne intencje. Jej styl myślenia jest wynikiem paranoidalnego sposobu przeżywania świata.

Paranoidalny sposób przeżywania świata
Próbując zrozumieć na czym polega, cofnijmy się do początków życia każdego człowieka, kiedy to niemowlę nagle pojawia się w nieznanym sobie świecie, którego nie rozumie i który go przeraża. Zna tylko swoją matkę, ale to, czego doświadcza, jest nowe i budzące lęk.

W rozwoju każdego niemowlęcia występuje taki okres, w którym paranoidalne przeżywanie świata jest normalnym sposobem radzenia sobie z różnymi doświadczeniami fizycznymi, jak i emocjonalnymi. Opis tego okresu został zaczerpnięty z psychoanalitycznej teorii Melanii Klein, według której na tym bardzo wczesnym etapie rozwoju, dziecko nie posiada jeszcze zdolności odróżniania tego, co „pochodzi z zewnątrz”, od tego, co jest jego wewnętrznym przeżyciem. Tym samym niemowlę narażone na napływające do niego bodźce z otoczenia, takie jak na przykład brak pokarmu, nieobecność matki; jak i odczucia pochodzące z jego wnętrza, odczuwa lęk. Aby odzyskać poczucie bezpieczeństwa i przetrwać dziecko chroni się przed swoim lękiem, „wyrzucając” na matkę wszystkie swoje negatywne odczucia i myśli. Oddziela w ten sposób dobro od zła, miłość od nienawiści, matkę „dobrą”, która w pełni zaspokaja jego potrzeby od matki „złej”, która frustruje jego potrzeby, np. nie dając pokarmu. Dzięki temu mechanizmowi niemowlę zachowuje obraz „idealnej” matki i siebie.  Ponieważ jednak całkowite pozbycie się tego, co tak naprawdę należy do naszego „ja” nie jest możliwe, tym samym dziecko również stale boryka się ze „złem”, które wyrzuciło na zewnątrz siebie. Pojawia się lęk przed atakiem (karą) z zewnątrz. Podobnie jest  gdy starsze już dziecko przeżywa złość do rodziców i boi się, że zostanie za swoje uczucia ukarane. Wtedy niejako odwraca całą sytuację, przypisując własną agresję rodzicom i zaczyna wierzyć, że to oni są wrogo do niego nastawieni. Dzięki temu pozbywa się negatywnych uczuć i lęku przed karą. Dopiero na kolejnym etapie rozwojowym, kiedy niemowlę zaczyna rozumieć, że matka „dobra” i „zła” to ta sama osoba i ono samo może mieć dobre i złe cechy, może np. kochać i przeżywać złość, podejmuje ono pierwsze dojrzalsze próby radzenia sobie z własnym lękiem i negatywnymi uczuciami.

Jak powstają paranoiczne zaburzenia osobowości
W życiu dorosłym te dwa sposoby radzenia sobie polegające na „rozdzielaniu” i łączeniu doświadczeń i przeżyć, współistnieją i ujawniają się w różnych momentach jako odmienne sposoby przeżywania siebie i świata. Kiedy niemożliwe staje się osiągnięcie takiego poziomu rozwojowego, w którym człowiek jest w stanie łączyć w sobie dobre i złe cechy swoje i innych ludzi, jak również nieprzyjemne i niebezpieczne myśli oraz uczucia, wtedy paranoidalny sposób przeżywania świata może stać się trwałą strukturą porządkującą wszystkie doświadczenia życiowe.

Na rozwój paranoidalnej struktury osobowości w dorosłości narażone są m.in. dzieci, których możliwość wpływu i swoboda działania oraz obraz siebie były zaburzone; które wychowywały się w atmosferze lęku oraz podejrzliwości wobec świata i innych ludzi. Dzieci te mogły być krzywdzone, wyśmiewane, często w swoich rodzinach obsadzano je w roli ofiary. W ten sposób powstaje u nich wzorzec braku podstawowego zaufania do innych. Dziecko uczy się również, że wszystko co wiąże się ze słabością, jest godne potępienia i pogardy, dlatego trudno mu później zaakceptować jakiekolwiek negatywne cechy u siebie. Jeśli nie ma bliskiej relacji z inną osobą, dającą mu poczucie bezpieczeństwa i umożliwiającą poradzenie sobie ze strachem i uczuciami wzbudzanymi w związku z doznawaną krzywdą, jest duże prawdopodobieństwo, że rozwinie się u niego osobowość paranoiczna. Osoby paranoidalne, które funkcjonują w mniej zaburzony sposób, zwykle doświadczyły w swoich rodzinach oprócz krytycznej czy też sarkastycznej postawy opiekunów, również ciepła i poczucia stabilności.

Należy jednak zaznaczyć, że podobnie jak w przypadku wielu innych zaburzeń psychicznych, trudno jest jednoznacznie powiedzieć, co przyczyniło się u danej osoby do rozwoju paranoicznych zaburzeń osobowości.

Historyczne ujęcie zaburzenia
W czasach starożytnych termin paranoja używany był jako pojęcie oznaczające szaleństwo (gr. paranoia znaczy obłęd, zaburzenie umysłowe). W XIX wieku Kraepelin użył tego terminu określając zwarty system urojeń, w odróżnieniu od dementia praecox, tj. otępienia wczesnego. Dopiero później przedstawił charakterystykę osobowości paranoicznej, ale nadal była ona traktowana jako znajdująca się na kontinuum z poważniejszymi zaburzeniami psychotycznymi. Freud do zjawiska paranoi zaliczał urojenia prześladowcze, erotomanię, zazdrość urojeniową i urojenia wielkości. Na początku XX wieku zaczęły powstawać opisy osobowości paranoicznej zbliżone do współczesnych, w których terminu paranoja używa się w kategoriach zaburzenia na poziomie organizacji struktury osobowości w odróżnieniu od paranoi o charakterze psychotycznym.

Charakterystyka osobowości paranoicznej
W świetle obowiązującej w Polsce klasyfikacji zaburzeń psychicznych osobowość paranoiczną charakteryzują następujące cechy (za ICD-10):

  • nadmierna wrażliwość na niepowodzenia i odrzucenie;
  • tendencja do długotrwałego przeżywania przykrości, np. niewybaczania krzywd, niesprawiedliwości czy lekceważenia;
  • podejrzliwość i stała tendencja do zniekształcania codziennych doświadczeń poprzez błędne ujmowanie obojętnych lub przyjaznych działań otoczenia, jako działań wrogich czy pogardliwych;
  • prowokujące do walki, sztywne poczucie własnych praw, niewspółmierne do potrzeb wynikających z aktualnej sytuacji;
  • nawracające, nieuzasadnione podejrzenia dotyczące wierności seksualnej współmałżonka lub partnera seksualnego;
  • tendencja do nadmiernego przeceniania własnego znaczenia, wyrażająca się utrwaloną postawą ksobną;
  • pochłonięcie nie potwierdzonymi „spiskowymi” wyjaśnieniami wydarzeń dotyczących zarówno bezpośrednio pacjenta, jak i całego świata.

Cechy człowieka z osobowością paranoiczną
Podobnie jak większość zaburzeń psychicznych, osobowość paranoiczną można traktować na pewnym kontinuum od normy do  patologii (zaburzenia). Zdrowiej funkcjonujący człowiek posiadający cechy osobowości paranoicznej jest ostrożny, potrzebuje czasu na poznanie drugiej osoby i zaakceptowanie jej. Ale jednocześnie potrafi zaufać, ceni sobie szczerość i realnie, tj. na podstawie faktów, ocenia innych. Jest również zdolny do przyjęcia punktu widzenia drugiej osoby. Ma niewielkie grono zaufanych przyjaciół.

Mówiąc o paranoicznych zaburzeniach osobowości, mamy na myśli ludzi znajdujących się na drugim końcu tego kontinuum. Człowiek z osobowością paranoiczną tworzy swój własny świat, w którym inni zostają „obdarzeni” ukrytymi złowrogimi motywami i cechami, będącymi wytworem paranoidalnego myślenia i przeżywania rzeczywistości. Tym samym odcina się od realności i samotnie zmaga z przerażającym i niebezpiecznym w jego przeżyciu światem. Sposobem radzenia sobie staje się budowanie coraz wyższego muru wokół siebie i skrajna nieufność. Taka postawa wzmaga paradoksalnie lęk i zagubienie oraz prowadzi do tworzenia kolejnych podejrzeń i szukania nowych sygnałów zagrożenia płynącego z zewnątrz. Tak powstaje paranoidalna wizja świata i siebie – „to inni są źli, ja jestem dobry” – dzięki takiemu myśleniu człowiek z osobowością paranoiczną chroni obraz własnej osoby, przypisując jednocześnie wszelkie negatywne cechy i agresywne impulsy innym. Taka osoba utożsamia się z obrazem siebie jako jednostki silnej i wyjątkowej. Tak też może być spostrzegana przez otoczenie. Jednocześnie zaprzecza realnie przeżywanemu, ale głęboko skrywanemu i nieakceptowanemu poczuciu niższości i słabości.

Nieufność wobec otoczenia nie pozwala człowiekowi z osobowością paranoiczną na konfrontację z poglądami innych osób i dopuszczenie myśli o możliwości innej niż jego własna ocena rzeczywistości. Ma on poczucie, że prawda dostępna jest tylko jemu, a celem innych ludzi jest oszukanie i zrobienie mu krzywdy. Takie nastawienie powoduje konieczność przyjęcia postawy nieustającej czujności i kontroli otoczenia, co z kolei wpływa na brak elastyczności myślenia i zachowania oraz poczucia humoru. W relacjach z bliskimi dominujący jest lęk przed utratą niezależności, zranieniem i porzuceniem. Nieustanna niepewność „zmusza” osobę paranoiczną do tworzenia obrazu relacji „albo – albo” (np. partner w jej przekonaniu albo myśli o niej nieustannie albo wcale  mu na niej nie zależy).   Oczekuje pełnego oddania  i uwagi. Tym samym jakąkolwiek „nielojalność” rozumie jako wymierzoną przeciwko sobie. Stąd częste podejrzenia wobec swoich partnerów o zdradę i brak wierności, też seksualnej. Spełnienie tak nierealistycznych wymagań jest bardzo trudne, dlatego też  osoba paranoiczna rzadko czerpie satysfakcję z relacji, które nie dają  jej absolutnej pewności stałości i bezpieczeństwa.

W kontaktach społecznych szczególnie  frustrujące są dla niej sytuacje, w których występuje hierarchia, a ona sama posiada niższy status lub mniejszą władzę. Ma poczucie, że traci wtedy własną niezależność i kontrolę. Bliskość w relacji spostrzega jako zagrożenie dla swojego poczucia wartości i pozycji. Obawia się, że partner będzie chciał dominować i zyskać nad nią władzę. U osoby paranoicznej mogą pojawiać się lęki homoseksualne, jako że każda bierność i poddanie się drugiemu człowiekowi są traktowane przez nią jako zagrażające. Potrzeba bliskości z osobą tej samej płci stoi w sprzeczności z pragnieniem niezależności i lękiem przed jej utratą.  

Osoby posiadające cechy paranoicznej struktury osobowości, tj. te, które funkcjonują na zdrowszym, niepsychotycznym poziomie organizacji osobowości, chętnie podejmują się pełnienia różnych funkcji społecznych i politycznych czy religijnych, dzięki którym mogą realizować swoją potrzebę walki ze złem i zagrożeniem. Są bardzo wytrwałe w walce z niesprawiedliwością i dążeniem do odwetu. Największe niebezpieczeństwo pojawia się wtedy, kiedy paranoidalne skłonności obejmują grupę społeczną lub nawet całą społeczność. Jednostki głęboko zaburzone mogą popełniać przestępstwa kierowane lękiem przed doznaniem krzywdy ze strony drugiego człowieka. Własną wartość umacniają poprzez wykorzystywanie siły przeciwko innym, zwłaszcza posiadającym władzę i znaczenie.

W pracy zawodowej osoba paranoiczna jest wytrwała, skuteczna i zmotywowana, ale jednocześnie ma ogromne trudności ze współdziałaniem w zespole. Ponieważ innych ludzi przeżywa jako potencjalnych wrogów, również swoich współpracowników traktuje jak kogoś, kto chce ją znieważyć, odebrać jej zasługi czy ośmieszyć. Posiada silną potrzebę autonomii i kontroli oraz cechuje ją brak dystansu do siebie. Przez otoczenie jest spostrzegana jako kłótliwa, łatwo wybuchająca gniewem i urazą. Innych traktuje jako gorszych od siebie, boi się jakiejkolwiek zależności, dlatego też tylko ktoś, kto jest jej bezgranicznie oddany i lojalny, może być dopuszczony do bliższej współpracy. Ale nawet wtedy osoba paranoiczna jest pełna niepokoju i obaw. Chcąc zaufać, boi się jednocześnie, że zostanie zdradzona lub skrzywdzona. Taka osoba dobrze funkcjonuje natomiast w pracy indywidualnej, jeśli ma możliwość samodzielnego ustalania warunków pracy i pozostawania z boku grupy.

Psychoterapia jako forma leczenia z wyboru
Często to rodzina lub znajomi namawiają taką osobę do podjęcia leczenia. Jeśli robi to ona sama, to zwykle z powodu cierpienia wywołanego poczuciem krzywdy doświadczanej ze strony otoczenia. Celem pracy terapeutycznej jest stworzenie możliwości zrozumienia przez pacjenta, że źródło jego problemów nie pochodzi z zewnątrz, ale dotyczy jego wnętrza. Aby było to możliwe, pacjent razem z terapeutą muszą przejść przez długą i wyboistą drogę niepewności i podejrzeń, a także oskarżeń i pretensji osoby paranoicznej, które nieodmiennie będą pojawiać się w toku kolejnych spotkań. Jeśli pacjentowi uda wytrwać się w tym procesie, będzie miał możliwość odkrycia nieznanego dotychczas rodzaju związku, w którym terapeuta przyjmuje jego trudne i zagrażające uczucia, zamiast odrzucać go, oskarżać czy karać. To nowe doświadczenie może stać się początkiem innego sposobu przeżywania świata, w którym możliwe stają się różne „wersje” otaczającej rzeczywistości. Mając poczucie bezpieczeństwa w relacji terapeutycznej, pacjent może pozwolić sobie na dopuszczanie do świadomości przekonań o własnej bezwartościowości by wspólnie z terapeutą zrozumieć ich źródło. Ta nowa wiedza o sobie  umożliwia osobie paranoicznej poznanie świata swoich przeżyć i odkrycie znaczeń, które przypisuje otaczającej rzeczywistości., Tym samym możliwa staje się dalsza praca, zmierzająca do rozwoju pacjenta w kierunku dojrzalszego sposobu funkcjonowania. W procesie terapii, podobnie jak w życiu, dla osoby paranoicznej najtrudniejsze jest ujawnienie pragnienia akceptacji i miłości, ponieważ przywołuje to doświadczenie braku wystarczającej odpowiedzi na te potrzeby ze strony najbliższych opiekunów w dzieciństwie.

„Czarno – białe” widzenie siebie i świata oraz pozbawiona jakiejkolwiek ufności i życzliwości postawa wobec tego, co się wydarza, to sposób życia ludzi z osobowością paranoiczną. Brak elastyczności myślenia i działania jest przeciwieństwem dojrzałości, a poczucie absolutnej pewności i omnipotencji domeną małych dzieci. Dorosłość wymaga zmagania się z niepewnością, ambiwalencją czy niejasnością. Dla osoby paranoicznej, nie umiejącej szukać wsparcia w bliskich relacjach, codzienność jest trudem, borykaniem się z samotnością i niezrozumieniem. Taka osoba „otacza się (…) murem, by siebie chronić i nikogo nie wpuścić do środka. Zawsze czujna, uważnie wypatruje z zacisza swojej fortecy najdrobniejszych sygnałów zagrożenia. (…) Stojąc samotnie przeciw całemu światu, na samym skraju destrukcji, opatruje swe rany świętym oburzeniem i użalaniem się nad sobą, podsycając tylko jeszcze bardziej swój gniew.” (T.Millon, R. Davis, s. 503). Podjęcie terapii daje nadzieję na zmianę takiego stanu.
 
Bibliografia:
1. Gabbard G. O. (2009). Psychiatria psychodynamiczna w praktyce klinicznej. Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków.
2. ICD-10. Klasyfikacja Zaburzeń Psychicznych i Zaburzeń Zachowania. Opisy kliniczne
i wskazówki diagnostyczne (2010). Uniwersyteckie Wydawnictwo Medyczne „Vesalius” i Instytut Psychiatrii i Neurologii, Kraków, Warszawa.
3. Laplanche J., Pontalis J. B.  (1996). Słownik psychoanalizy. WSiP, Warszawa.
4. McWilliams N. (2013). Diagnoza psychoanalityczna. GWP, Gdańsk.
5. Millon, T., Davis, R., Millon, C., Escovar, L., Meagher, S. (2005). Zaburzenia osobowości we współczesnym świecie. Instytut Psychologii Zdrowia Polskie Towarzystwo Psychologiczne. Warszawa.
6. Klein M. (2007). Pisma tom III Zawiść i wdzięczność, GWP, Gdańsk.
7. Segal H. (2005). Wprowadzenie do teorii Melanii Klein, GWP, Gdańsk.


Autorka: Małgorzata Strzałkowska, psycholog, psychoterapeuta, w szkoleniu w Studium Psychoterapii Analitycznej. Praktyka prywatna – praca psychoterapeutyczna z dziećmi i dorosłymi. Prowadziła psychoterapię w ramach projektu „Peron 7F”.
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego